Senator Grzegorz Napieralski w Stargardzie: Jeśli nie będzie tu silnego kandydata z mocnym zapleczem, to może wygrać PiS, który jest na fali

Stargardzka.pl

Senator Grzegorz Napieralski w Stargardzie: Jeśli nie będzie tu silnego kandydata z mocnym zapleczem, to może wygrać PiS, który jest na fali
- Ja bym zrezygnował z bycia totalną opozycją. Trzeba pokazywać to, co złe, ale trzeba też coś proponować. Jeśli opozycja chce być alternatywą dla rządzących, to musi pokazać, że ma lepsze pomysły - mówił senator na konferencji prasowej w stargardzkim Hotelu 104. Grzegorz Napieralski odwiedził Stargard w miniony piątek. Na krótko, bo czekały go kolejne spotkania. Towarzyszył mu radny wojewódzki Artur Nycz.

Senator wybrany z listy KW PO RP, na konferencji wiele mówił o swojej aktywności. Zapewniał, że wciąż jest taka sama: odwiedza poszczególne miejscowości w okręgu 98 (Zachodniopomorskie bez Szczecina i Polic), w którym został wybrany, składa liczne interpelacje, rozmawia z samorządowcami, oferując współpracę, zajmuje się też sprawami warszawskimi - jak to określił.

Najważniejsze, co kandydaci z opozycji zaproponują mieszkańcom

- Nasze interwencje są skuteczne, w małych i dużych sprawach. M.in. zapytaliśmy o bezpieczeństwo transportu gazu ze świnoujskiego gazoportu. Ku mojemu zdziwieniu odbyło się w tej sprawie spotkanie u wojewody. Będą szkolenia policji, straży pożarnej i innych służb, aby to bezpieczeństwo zapewnić - mówił Grzegorz Napieralski.

Zapytany o to, co na spotkaniach z mieszkańcami jest dla nich ważne, wymienił: ochrona zdrowia - ludzie proszą o wsparcie w tej kwestii, transport publiczny - są problemy z dojazdem z mniejszych miejscowości do większych, budowa dróg, brak pieniędzy na remonty zabytków w gminach.

Wiele pytań dotyczyło wyborów samorządowych.

- To będzie poligon doświadczalny. One będą ważne na wielu płaszczyznach. Ale najważniejsze będzie to, co kandydaci z list opozycji zaproponują mieszkańcom - mówił senator, dodając, że w Stargardzie sytuacja jest specyficzna, bo przed niecałym rokiem odbyły się tu wybory na prezydenta miasta. Jego zdaniem, jeśli nie będzie tu silnego kandydata z mocnym zapleczem, to może wygrać PiS, który jest na fali.

- Czy obecny prezydent będzie miał takie zaplecze? - pytał retorycznie Grzegorz Napieralski.

To może być brudna kampania

Zapytany o sejmiki, o które szczególnie chce powalczyć PiS w jesiennych wyborach, senator stwierdził: - Priorytetem dla Jarosława Kaczyńskiego jest druga kadencja rządów PiS. W sejmikach mogą zajść zmiany, jeśli nie uda się zbudować szerokiej koalicji partii opozycyjnych.

Na pytanie, czy - w tej sytuacji - SLD dołączy do PO i Nowoczesnej, Grzegorz Napieralski powiedział: - Chcą wystawić swoją listę. Myślę, że to może być dla nich śmierć.

Senator nie krył, że boi się kampanii przed wyborami samorządowymi, jej brutalnego języka.

- To może być brudna kampania. Są już tego pierwsze sygnały w różnych miejscowościach - mówił Grzegorz Napieralski.

Odnosząc się do pytania, jak reagować na populizm obecnej władzy, senator powiedział: - Ja bym zrezygnował z bycia totalną opozycją. Trzeba pokazywać to, co złe, ale trzeba też coś proponować. Jeśli opozycja chce być alternatywą dla rządzących, to musi pokazać, że ma lepszy pomysł np. na edukację, i że jest za decentralizacją władzy.

Boję się zapisu, że można zwolnić kobietę w ciąży

„Jak pan ocenia rozwój Stargardu?” padło następne pytanie.

- Rozwija się bardzo dynamicznie. Po części wynika to z bliskości Szczecina. Stargard stara się pozyskiwać inwestorów. Może miasto powinno więcej inwestować w infrastrukturę i w transport publiczny - mówił Grzegorz Napieralski.

Zapytany o powstający nowy Kodeks Pracy, senator stwierdził: - Boję się zapisu, że można zwolnić kobietę w ciąży. Uzyskanie urlopu na żądanie może być problemem. Dotąd szliśmy na rękę pracownikom, teraz - pracodawcom.

W dalszej części konferencji - już bez udziału Grzegorza Napieralskiego - uczestniczyli radni Sejmiku Województwa Zachodniopomorskiego - Artur Nycz i Cezary Szeliga (dojechał później), obaj z klubu Zachodniopomorska Inicjatywa Samorządowa.

SKM. Czy Stargard jest gotowy na to, by być liderem?

Też była mowa o Stargardzie.

- Jesteśmy na starcie Szczecińskiej Kolei Metropolitalnej, która połączy wszystkie miasta na jej obszarze. I tu Stargard musi być przygotowany na to, że będzie bardzo ważnym punktem w regionie, że ma szansę być tu liderem. Czy jest gotowy na to? Czy dysponuje odpowiednią infrastrukturą, by ściągać nowe firmy i zapewnić pracowników? Bo może zdarzyć się to, co w Gryfinie: powstały tam Amazon i Zalando i okazało się, że nie ma kto w nich pracować, a jeśli już są pracownicy, to nie ma mieszkań - mówił Artur Nycz.

Radny podkreślił też, że trzeba z wyprzedzeniem zastanowić się, na jakie regionalne przedsięwzięcia będziemy wydawać pieniądze ze środków coraz bliższej, przyszłej perspektywy finansowej.

- Za kilka lat SKM będzie gotowa. I co dalej? - pytał Artur Nycz.

Na pytanie, czy w kampanii przed jesiennymi wyborami wróci sprawa utworzenia nowego województwa koszalińskiego, radny stwierdził: - Te obietnice wrócą. Myślę, że w tej sprawie mieszkańcy traktowani są instrumentalnie. Bo jakie dochody miałoby to województwo?

tekst: Bożena Kuszela

STRONA SENATU RP

POLECAM

CIEKAWE