Samorządy kołem zamachowym Europy. Pod warunkiem, że będą samodzielne i bogate.

Zobacz więcej na: https://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/samorzady-kolem-zamachowym-europy-pod,174,0,2404526.html money.pl

Samorządy kołem zamachowym Europy. Pod warunkiem, że będą samodzielne i bogate.
Potrzebujemy kolejnej rewolucji, która pozwoli oddać więcej władzy samorządom – przekonują uczestnicy IV Europejskiego Kongresu Samorządów. Władzy, która nie będzie ograniczana i która będzie miała pieniądze na to, by skutecznie działać.


To, że samorządy powinny być dla Europy ważne jest jasne. – Decyzje w codziennych sprawach zapadają na najniższym poziomie. I to od mądrości lokalnych władz zależy rozwój danego miasta czy gminy, a co za tym idzie kraju – mówi senator Grzegorz Napieralski.

Samorządy nie są jednak w Europie doceniane. – Regiony na Starym Kontynencie są ograniczane jeśli chodzi o zakres kompetencji i środki, którymi dysponują. Często są też naciskane przez rządy centralne – zwraca uwagę Magnuss Berntsson, przewodniczący Zgromadzenia Regionów Europy.


Co z tą kadencyjnością?

Zbliżające się wybory samorządowe w Polce będą sprawdzianem dla rządowych pomysłów: ograniczenia kadencyjności wójtów, burmistrzów i prezydentów miast czy ich wynagrodzeń. Jak to się ma do postulatu, by więcej władzy przekazywać regionom?


– Im więcej pieniędzy i swobody mają samorządy, tym lepiej. Nikt w stolicy nie wie, co jest ważne dla zwykłych ludzi. Centralne sterowanie zawsze kończy się źle – krytykuje pomysł Grzegorz Napieralski.

Zdaniem senatora każda ingerencja w wynagrodzenia czy ograniczanie kadencyjności, to zakładanie kagańca na samorząd. I niebezpieczeństwo, że część wartościowych ludzi wycofa się z dotychczasowej działalności.

W Europie do ograniczania kadencyjności podchodzą różnie. W Portugalii obowiązuje ograniczenie do trzech kadencji. – Jestem przekonany, że to dobre rozwiązanie. Pracując dłużej trudniej jest służyć mieszkańcom. Władza zmienia ludzi – nie ma wątpliwości José Maria Cunha Costa, przewodniczący Rady Gminy Viana do Castelo.

Na Węgrzech ograniczeń nie ma. – Dwie kadencje to za mało, trzy brzmią lepiej. Ci burmistrzowie czy prezydenci, którzy są wybierani po raz trzeci mają większe doświadczenie i są bardziej efektywni – przekonuje Béla Kakas, prezydent Zarządu Regionów Csongrád.

Podobnie rzecz ma się z wynagrodzeniami. W poszczególnych krajach ta kwestia jest różnie załatwiana. W Portugalii na przykład obowiązują trzy poziomy wynagrodzeń: inne dla włodarzy dużych miast, średnich i małych. – To, że wysokość wypłat dla polityków jest ograniczana to dobrze. Muszą one jednak być uczciwe. W przeciwnym wypadku w samorządach zostaną tylko aparatczycy, a my potrzebujemy najlepszych – zwraca uwagę José Maria Cunha Costa.

STRONA SENATU RP

POLECAM

CIEKAWE