Gorąco w Senacie. Spięcie Premiera Morawieckiego z Grzegorzem Napieralskim

wiadomosci.onet

Gorąco w Senacie. Spięcie Premiera Morawieckiego z Grzegorzem Napieralskim
Senacka komisja praw człowieka poparła zmiany w nowelizacji ustawy o IPN. Tym samym senatorowie zgodzili się, by uchylić wcześniej proponowane zapisy o karaniu grzywną lub więzieniem za przypisywanie Polakom odpowiedzialności za zbrodnie III Rzeszy Niemieckiej. Podczas wystąpienia premiera Morawieckiego doszło do ostrej wymiany zdań z Grzegorzem Napieralskim.


Pan senator Napieralski pytał o tempo tej procedury (debatowania nad zmianami w noweli o IPN - red.). Szanowni państwo, ubolewam, że nie potrafimy mówić o II wojnie światowej, a zwłaszcza mówić o Armii Czerwonej - zaczął Morawiecki. - Rozumiem, są tutaj też senatorowie z SLD, czyli spadkobiercy PZPR-u, to jest pewien kłopot, ale Niemcy... - kontynuował, gdy w tej chwili przerwano mu z sali, mówiąc, że w Senacie nie ma przedstawicieli SLD. - Nie ma? Patrzę na pana senatora Napieralskiego, który jednak bardzo mi się kojarzy z SLD, wybaczcie państwo - ironizował w odpowiedzi premier. Napieralski postanowił nie pozostawiać tych słów bez odpowiedzi.
- Panie premierze, po pierwsze chciałem zwrócić uwagę, że nie podlegam ustawie o IPN i nie muszę składać oświadczenia lustracyjnego, więc porównywanie mnie czy przypisywanie mnie do czasów PRL-u jest trochę nie na miejscu - odparował. - Po drugie, Sojusz Lewicy Demokratycznej jest partią, która działała w ramach polskiej konstytucji, w ramach demokratycznego państwa. Była wybierana do polskiego parlamentu - dodał i przypomniał, że do parlamentu się nie dostała.
Przypomnijmy, Grzegorz Napieralski był w latach 2008-2011 przewodniczącym SLD. Jego poprzednikiem był Wojciech Olejniczak, a następcą Leszek Miller. Obecnie Napieralski zasiada w Senacie, do którego dostał się z ramienia Platformy Obywatelskiej.

STRONA SENATU RP

POLECAM

CIEKAWE